• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 203 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Było słoneczne popołudnie. Właśnie w lesie Everfree Rainbow Dash szukała z Fluttershy rzadkiego kwiatu o nazwie: Czerwona Paproć,która rosła właśnie na bagnach. Rainbow Dash ziewnęła i powiedziała:
- Czy możemy zrobić przerwę?
Fluttershy pokręciła sprzecznie głową i powiedziała:
- Musimy znaleźć ten kwiat. Zecora powiedziała,że ta roślina się jej strasznie przyda do jej badania.
Rainbow warknęła i powiedziała:
- Ale my już chodzimy tu od 4 dni! Czemu nie mogę ja wejść do bagna i poszukać tego kwiatka?
Fluttershy westchnęła i powiedziała:
- To jest zbyt niebezpieczne. Możesz złapać Bagnią Grypę i możesz mieć przerażające objawy. Możesz się zacząć zmieniać w drzewo i...
Rainbow westchnęła i powiedziała:
- Fluttershy. Zapomniałeś,że stoi tu przed tobą kucyk. Co się niczego nie boi. Będę za minutkę zanim się obejrzysz. Z tym kwiatkiem w kopytku.
Fluttershy zachichotała i powiedziała:
- No dobra,dobra! Przekonałaś mnie. Tylko bądź ostrożna!
Rainbow Dash się uśmiechnęła i poszła. Po chwili Fluttershy powiedziała:
- Na szczęście mogę ufać Dashie. Ona sobie napewno nie zrobi krzywdy. Hm. Nie ma co się bać.
Po chwili usłyszała głos Rainbow Dash mówiący:
- Już jestem!
Fluttershy się odwróciła i zauważyła Rainbow Dash całą w bagnie. W swoim kopytku trzymała kwiat.
- Heh. Mówiłam,że szybko mi pójdzie?
Fluttershy zachichotała.
- Tak. Mówiłaś. O rety. Ale się ubrudziłaś. Chodź. Wytrzesz się moim ręcznikiem.
I wyjęła z plecaka ręcznik oraz włożyła do niego kwiat. Podczas kiedy Rainbow Dash się wycierała,Fluttershy mówiła:
- Wiesz. Zecora chciała opracować dzisiaj kolejny eliksir. Dlatego cztery dni temu ona mnie poprosiła,żebym poszła na te bagna. Jednak wiesz. Zanim bym ja to wszystko znalazła to by mi minął tydzień. Ale całe szczęście,że się ty zgodziłaś na pomoc. Pierwszego dnia znalazłyśmy liść pokrzywy...
- ...,po którym oparzeniu wciąż mam bliznę. Powiedziała Rainbow Dash wycierając się ręcznikiem. Fluttershy przytaknęła i mówiła dalej:
- Drugiego dnia: Różowy,niezwykle rzadki tulipan. Trzeciego: Miód Flyderów z ula ich...
- ... i po tym też mam blizny. Znaczy się. Po ugryzieniu ich.
Fluttershy przytaknęła ponownie i mówiła dalej:
- A dzisiaj: Czerwona Paproć. Oooh! Coś czuję,że eliksir Zecory się uda!
Rainbow Dash zachichotała i oddając jej ręcznik powiedziała:
- To było jasne,że się uda. Pomagałam ci znaleźć te kwiatki po ciemku. To była pestka. Co nie?
Fluttershy przytaknęła. Po chwili odezwała się przerażona:
- Rainbow Dash! Co to jest?
Rainbow Dash westchnęła i powiedziała:
- Co? Mam coś na twarzy? Przyznaję się bez bicia. Nie spałam od ponad czterech dni,więc się nie dziw,że mam teraz wory pod oczami.
Fluttershy westchnęła i powiedziała:
- Spójrz na kopytka.
Rainbow wykonała jej polecenie i się spojrzała na swoje kopytka. Na jej skórze bardzo szybko się pojawiały pomarańczowe plamki. Po chwili była ona obsypana pomarańczowymi plamkami od kopyt po jej samą twarz. Po chwili Dash wybuchła bańkowym kaszlem. Po chwili wyszeptała:
- F-Fluttershy? C-co się ze mną dzieje?
Fluttershy spojrzała się na nią przerażona i powiedziała:
- Wiesz. Ja nie wiem,ale napewno lekarz będzie wiedział.
Mówiąc to Fluttershy wzięła chorą Rainbow na swoje plecy i poleciała z nią do lekarza. Tymczasem Rainbow nie przestawała kasłać bańkami nawet na minutę. Wtedy Fluttershy wiedziała,że się coś z Rainbow dzieje niedobrego.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego