• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 203 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Kiedy Sci-Dash weszła do szkoły Sunset Shimmer się odezwała:
- Tylko uważaj. Nie wychylaj się za bardzo. W swoim czasie ci opowiem o tej szkole. Oraz o drobnych komplikacjach związanymi z tym,że uczniowie mogą cię wziąć za twój ludzki odpowiednik.
- O czym ty...? Spytała Sci-Dash,ale nie dokończyła bo jedna dziewczyna zawołała z końca korytarza:
- Hej. Patrzcie! To Rainbow Dash!
- OMG! Jaka stylówa! Zawołała druga dziewczyna.
- Pewnie sama Rarity jej szyła! Zawołała kolejna dziewczyna.
- Nie żartuj. Ona jest jej przyjaciółką. Trudno,żeby by ktoś inny,kto nie ma za grosz stylu szył dla takiej super laski ciuchów.
- Powinna się jutro pojawić na mojej sesji zdjęciowej na Jesiennym Balu! Będzie ona atrakcją wieczoru! Obwieściła Photo Finish radosnym tonem. Wszyscy uczniowie zaklaskali. Sci-Dash była zakłopotana. Po chwili Sunset Shimmer jej wyjaśniła:
- Chodzi o to,że twój ludzki odpowiednik ma kapele,do której też ja należę. Twój ludzki odpowiednik jest mega popularny i nawet ma wiele fanów w tej szkole.
- Zauważyłam. Powiedziała Sci-Dash. Po chwili wszyscy uczniowie podbiegli do niej z kartkami papieru.
- Daj mi autograf! Zawołała blondynka o czerwonej skórze.
- Spadaj! Ja byłam pierwsza! Zawołała brunetka.
- Zjeżdżaj! Ja chcę jej autograf pierwsza! Zawołała fioletowo-włosa dziewczyna. Po chwili wszyscy się zaczęli kłócić o to,kto pierwszy dostanie od Rainbow Dash z kucykowego świata autograf. Po chwili telefon Sunset Shimmer zabrzęczał. To był alarm,który pojawiał się kiedy Sci-Twi i jej przyjaciółki mają jakiś problem.
- Zostań tutaj. Za godzinę będę z powrotem. Powiedziała Sunset Shimmer. Sci-Dash była przerażona.
- Sunset! Nie zostawiaj mnie z nimi!
- Nigdzie się stąd nie ruszaj. Powiedziała Sunset Shimmer i poszła. Po chwili Sci-Dash krzyknęła:
- Sunset! Sama nie dam rady!
Po chwili podeszła do niej Scootaloo z kartką wyrwaną z zeszytu.
- Podpiszesz? Spytała Scootaloo.
- Zjeżdżaj na koniec kolejki,mała! Zawołała blondynka.
- Hola hola! Scootaloo jest moją tak jakby siostrą,a jak to mówią: siostry mają pierwszeństwo. Powiedziała Sci-Dash. Po chwili po korytarzu przeszedł cichy szmer. Po chwili Sci-Dash podpisała Scootaloo kartkę i powiedziała:
- Miłego dnia!
Ale to nie był koniec jej pracy. Miała jeszcze około 200 autografów do podpisania. Sci-Dash nerwowo przełknęła ślinę i zaczęła podpisywać mówiąc przy tym:
- Proszę bardzo. Trzymaj. Hej! Nie wszyscy naraz!
Po około godzinie Sci-Dash skończyła podpisywać autografy. Ręka ją strasznie bolała. Sci-Dash jęknęła:
- Za dużo autografów. Do podpisania. Ja już. Nie mogę. Ledwie co na oczy już widzę!
I usiadła na ławce. Kręciło się jej strasznie w głowie. Po chwili usłyszała mój głos mówiący:
- Hej. Nowa. Wszystko w porządku? Nie zaprowadzić cię do pielęgniarki?
- Nie,nie trzeba. Już się czuję odrobinę lepiej.
I wstała z ławki.
- A tak właściwie. To jak się nazywasz?
- Rainbow Dash. Powiedziała nieśmiałym tonem Sci-Dash.
- Miło mi. Ola Tiger. Zdaję mi się,że kiedyś widziałam dziewczynę o tym samym kolorze skóry,włosów i oczu. Czy my się przypadkiem nie znamy?
- Pewnie nie. Powiedziała Sci-Dash.
- Słuchaj. Twoja klasa 2F licealna ma teraz biologię,ale lepiej może było by,gdybyś odpoczęła u pielęgniarki.
- Nie. Szczerze nawet lubię tego typu lekcje.
- Nalegam Dash. Usprawiedliwię ci nieobecność u dyrektorki Celestii.
- To miło Tiger z twojej strony,ale wiesz. Strasznie się śpieszę. To do. Wiesz. Następnego!
- Cześć. Powiedziałam. Sci-Dash pobiegła do sali od biologi. Po chwili ja zawołałam:
- Napewno wiesz,gdzie to jest?
- Tak! Zawołała Sci-Dash. I pobiegła do sali od biologi.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego