• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 203 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Następnego ranka po śniadaniu Starlight Glimmer weszła do biblioteki razem z Twilight.
- Jesteś pewna,że wczoraj w nocy ktoś tu był? Spytała Twilight.
- Nie. Odpowiedziała Starlight. Twilight westchnęła.
- To może po prostu miałaś ze zmęczenia omamy?
- Też tak myślałam. Ale kiedy zobaczyłam rano przed śniadaniem włączony portal do ludzkiego świata to już wiedziałam,że ktoś,ale ja nie wiem kto. Był wczoraj w nocy. To by wyjaśniało,że słyszałam jakieś głosy.
- A ty je wyłączyłaś? Spytała Twilight Sparkle. Starlight Glimmer pokręciła sprzecznie głową.
- Nie. Zostawiłam włączone lustro. Na wypadek,gdybyś mi nie wierzyła.
I poszły w stronę lustra. Twilight Sparkle westchnęła i powiedziała:
- Nic tutaj nie rozumiem. Portalu może i nie wyłączyłaś tym guzikiem,ale pachnie tu spalenizną. Jakby ktoś bez mojego pozwolenia korzystał z tego portalu.
- Portal się przecież zamknął i sam wyłączył. Czyli go nie musiałam wyłączać. A to oznacza,że to już jest jasne,że ktoś tu w nocy był.
Twilight spojrzała na stół,gdzie leżała książka ,,Dziwne stworzenia'',którą czytała Rainbow tej nocy i powiedziała:
- Na dodatek jest na stole książka. To oznacza,że ktoś ją mógł przeczytać i się dowiedzieć o tym portalu.
- Tylko kto? Przecież nikogo wczoraj nie było w tym zamku z wyjątkiem ciebie,mnie,Sunset i Rainbow Dash,która była zaciekawiona portalem jak odprowadzałyśmy Sunset tam.
- No chyba to jasne już,że to Rainbow Dash jest odpowiedzialna za ten bałagan.
- Jestem tego pewna,ponieważ głos,który słyszałam w nocy. Brzmiał jak głos Rainbow Dash.
- Czyli mamy już rozwiązanie zagadki: to Rainbow wina. Nikogo innego.
Starlight Glimmer przytaknęła. Twilight Sparkle westchnęła i powiedziała:
- Skoro już się sytuacja rozwiązała. To mogę już wrócić do obowiązków moich?
Starlight przytaknęła i wyszła z biblioteki. Tymczasem Twilight zaczęła układać książki tak,jak to robiła co tydzień.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego