• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 220 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Pokój Szefowej się mieści na samej górze. Poddenerwowana wchodziłam po schodach do jej pokoju. Cała się trzęsłam. Czyżby Heart Melt znowu wrzuciła odcinek lub dwa tydzień,lub dwa przed premierą? Ja westchnęłam i zapukałam do drzwi. Teraz nadchodził najważniejszy moment w tej pracy-rozmowa z Szefową.
- Proszę. Powiedziała Szefowa. Ja weszłam do pokoju. Krzesło było odwrócone. Krzesło,na którym zawsze siedzi ona kiedy wie i ona,i ja,że mam ja mam okropnie przerąbane.
- Zamknij drzwi,skarbie. Poradziła tajemniczym tonem Szefowa. Ja zamknęłam drzwi i podeszłam do krzesła.
- Oczekiwałam ciebie Tiger. Zresztą. Jak co roku.
I odwróciła się. Szefowa była opaloną klaczą o blond grzywie i ogonie z różowym pasemkiem. Miała niebieskie oczy,różowy make-up,czerwoną szminkę i różową suknię. Ma ona znaczek truskawki zamoczonej w czekoladzie. A przynajmniej. Jest tylko widoczny bardzo rzadko. W zasadzie tylko wtedy,kiedy jest na mieście.
- Coś nie tak? Czy Heart Melt znowu wrzuciła odcinek lub dwa tydzień,lub dwa przed premierą?
Szefowa westchnęła.
- Nie tym razem.
I wstała. Ja westchnęłam i powiedziałam:
- W porządku. To dlaczego Szefowa mnie oczekiwała...?
- CICHO! Zawołała Szefowa zdenerwowana. Przez chwilę było słychać tylko stukot kopyt. Po chwili Szefowa się ponownie odezwała:
- To się w głowie nie mieści! Zjazd w Vanhoofer się odbywa za dwa dni,a wy w ogóle nie macie pomysłów!
Ja westchnęłam i powiedziałam:
- Ale Szefowo...
Szefowa warknęła wściekła i wrzasnęła:
- NIE PRZERYWAJ MI JAK MÓWIĘ!
- Tak jest Szefowo.
I dałam jej dokończyć.
- Istny dramat. Mamy zaprezentować piosenkę z filmu,a wy? Nic! Co wy ja się pytam robicie przez te całe dnie?
- No. Dziś przez kwadrans świętowałyśmy moje urodziny,a potem chciałam dokończyć transkrypt...
- Otóż to! Całe dnie się obijacie!
Ja nerwowo przełknęłam ślinę.
- Sprawa jest jasna. Jeżeli do jutra nie dostanę tekstu minimum jednej piosenki. Marny wasz los!
- Uhm. Znowu sprzątanie śmieci w Manehattańskim parku?
Szefowa zrobiła facehoofa i powiedziała:
- Nie. Tym razem ciebie i twoje przyjaciółki zwolnię.
Jej ostatnie słowa się odbiły echem u mnie. Serce przestało mi na chwilę bić,a w oczach moich widniało przerażenie. Szefowa westchnęła i powiedziała:
- Czy to jest jasne?
- Tak Szefowo.
- Świetnie. Możesz iść do siebie z powrotem. Tylko zaplanuj jakąś dobrą piosenkę!
- Tak jest Szefowo. Powiedziałam smutnym tonem i wyszłam zamykając drzwi.

Nie możesz dodać komentarza.