• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 203 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Następnego ranka Pinkie już szła po ulicach Manehattanu. Chciała się dowiedzieć od moich znajomych o tym,czy ja kiedykolwiek zjadłam jej ciasta. Pinkie westchnęła i powiedziała do Gummego smutnym tonem:
- Tutaj naprawdę jest trudno o znalezienie choćby jednego jej znajomego! Co ja teraz zrobię?
Gummy tylko powolnie mrugnął. Pinkie westchnęła i powiedziała:
- Masz rację! Wszyscy teraz pracują. Czyli nie ma na co liczyć i... WHOAH!
To ostatnie zawołała,ponieważ wpadła na nią Szefowa,która trzymając magią plan Manehattanu czytała go idąc.
- Strasznie przepraszam kochana!-Zawołała Szefowa podnosząc się.- Całą noc nie spałam bo musiałam wymyślać nowy odcinek z przyjaciółkami Oli Tiger i...
Pinkie Pie się wyszczerzyła szeroko. Szefowa zrobiła zakłopotaną minę.
- Uhm. Czemu się tak szczerzysz?
Pinkie poprawiła swoją czapkę i powiedziała:
- Więc. Pani zna Olę Tiger,tak?
- Oczywiście,że ją znam! Pracuję przecież z nią! Ale lepiej chodźmy do jakiejś kawiarenki i tam pogadamy. Niezbyt mi odpowiada rozmowa na środku jezdni.
- Oki doki loki! Zawołała radosnym tonem Pinkie Pie.
...
Po złożeniu zamówienia dziewczyny przeszły do sedna.
- Mówi Pani,że to Pani wymyśliła ten cały plan filmowy,tak?
Szefowa przytaknęła.
- Pracowali architekci naprawdę długo. Budowa tego potrwał rok. Może dwa. Nie pamiętam tak dokładnie daty startu i końca budowy budynku,ale wiem,że budowa trwała bardzo długo.
- Hm. Nie dziwię się,że wołają na Panią ,,Szefowa''.
Szefowa zachichotała.
- Nie musisz się do mnie zwracać po imieniu zawodowym. Moje realne imię to Chocolate Rain.
Pinkie wzięła oddech z szoku i powiedziała:
- Okej. To jest najlepsze imię jakiekolwiek słyszałam w calutkiej Equestrii!
Chocolate Rain zachichotała.
- Dzięki,że ci się podoba. Ale teraz proszę cię. Mówmy lepiej na temat. Luźną gadkę odstawimy na twój kolejny przyjazd tutaj.
Pinkie zapaliła fajkę i powiedziała:
- Ola Tiger dostawała co tydzień ,,Owocowy torcik'' z okazji każdego nowego odcinka,nad którym pracowała ze swoimi przyjaciółkami cały tydzień. Masz jakieś doniesienie w tej sprawie?
Chocolate Rain westchnęła i powiedziała:
- Owszem wiem. Co tydzień to apetycznie wyglądające ciasto lądowało w śmieciach. Nie wiem czemu,ale cóż. Każdy ma jakieś gusty. Jeden lubi sobie zjeść ciasto,a drugi je wyrzucać lubi. Osobiście nie wiem kto to wyrzuca i podejrzewałam o zatykanie konteneru Dance Step z Love Life,ale jednak teraz już wiem,że to sprawka Tiger.
Pinkie zapisywała swoją grzywą wszystko co Szefowa mówiła.
- Interesujące. Wiesz o czymś więcej?
Chocolate Rain westchnęła i powiedziała:
- Niestety nie. Ale pediatra w Manehattańskim Szpitalu ci chyba może powiedzieć coś więcej. Tiger do mnie dzisiaj dzwoniła,że nie może przyjechać dzisiaj do pracy bo jej siostra się źle czuje i,że podejrzewa,że ma za dużo cukru we krwi.
- Hmm. To ciekawe. Czyli od ciebie to wszystko?
Szefowa przytaknęła. Pinkie Pie podziękowała i wstała z krzesła.
...
W Manehattańskim Szpitalu Pinkie właśnie rozmawiała z pediatrą.
- Więc. Kiedy się zaczęła ta cała choroba?
Lekarka westchnęła i powiedziała:
- Około tydzień temu. Biedna Black Star zemdlała w Manehattańskim Day Spa podobno dwa razy podczas wykonywania ,,Masażu Relaksacyjnego'' swojej klientce. Według mnie to szaleństwo,żeby taka mała klacz wykonywała taką pracę,a co dopiero,jeśli ma Nietolerancję Cukru i zjadła naprawdę wielką dawkę cukru,która się mieściła w jednym,małym cieście. Taka dawka może być naprawdę śmiertelna dla kucyka z taką chorobą.
Pinkie westchnęła i zapytała:
- A czy jakieś jeszcze niepokojące objawy Pani zauważyła?
Lekarka zaczęła wyliczać objawy:
- Biegunka,wymioty,bóle brzucha,bezsenność,osłabienie,wysoka temperatura. Oraz jeszcze to.
I pokazała rentgen,gdzie Black Star miała w żołądku ciasto. Pinkie zapaliła fajkę i powiedziała:
- Czy to nie ,,Truskawkowy krem z czekoladą na wierzchu''?
- Z pewnością to może być. Inaczej by się ona tak nie czuła osłabiona.
- Ciekawe. Cała ta sytuacja jest jak puzzle. Znajduję już powoli element końcowy. Ale jednak wciąż jest daleko do rozwikłania zagadki.
Lekarka przytaknęła. Pinkie się uśmiechnęła i powiedziała:
- Skoro to już wszystko z Pani strony. To czas przesłuchać ostatniego kucyka. A raczej. Ostatnie kucyki.
Lekarka się spojrzała dziwnie na Pinkie,która się już kierowała w stronę wyjścia.
KONIEC CZĘŚCI 5.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego