• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 203 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Kiedy Dash wysiadła zauważyła,że jest w pokoju z basenem z krwią. Jednak w basenie była tylko woda. Dash westchnęła i powiedziała:
- Jakie kłamstwo. Lovely Bone mówiła,że basen ma w sobie krew...
I zamoczyła kopytko w wodzie. Nagle woda zaczęła robić przemianę z przezroczystej na czerwoną. Całe to zjawisko trwało kilka minut. Dash wzięła oddech z szoku i powiedziała:
- Wow. W życiu nie widziałam czegoś tak pięknego jak to!
Dash zaczęła już iść w stronę windy.
- Ok. Czas się już stąd zmywać i...
Po chwili Dash zauważyła,że po windzie nie ma ani śladu. Dash warknęła.
- Aha. Kumam. Mam odnaleźć element jakiejś zagadki? Jak w Escape Room w Manehattanie? W porządku. Chcą. Niech mają.
I się cofnęła do tyłu. Po chwili poczuła z tyłu kolejny guzik.
- Co do?... Spytała Dash. Jednak nie zdążyła dokończyć bo światło ponownie zgasło. Dash westchnęła i powiedziała:
- Nic nie widzę! Ciemno tu jak nie wiem,gdzie! Ok. Luzik Dash. Musisz się po prostu stąd wydostać i... WOAH!
Dash wpadła do basenu. Po chwili się wynurzyła i powiedziała:
- Fuj. Co to jest? I w czym ja pływam?
Dash poruszała się po otoczeniu jak niewidome źrebię,które nic. Dosłownie nic nie widzi.
- Fuj! Czy to kisiel? Albo dżem? Albo...
I Dash zapauzowała na chwilę. Po chwili dokończyła cichszym tonem.
- ... krew?
Po chwili Dash zaczęła panikować. Dash pisnęła z przerażenia.
- Muszę się stąd jak najszybciej wydostać!
I po chwili zniknęła. Znalazła się z powrotem w windzie. Dash zrobiła zakłopotaną minę i wzruszyła ramionami.
- Pewnie jakieś zaklęcie wypowiedziałam,ale nie jestem pewna.
Ale czy napewno? Dash w ogóle nie wiedziała w całej swojej duszy co się stało. Tylko teraz zgrywała odważną. W środku się naprawdę bała.
KONIEC CZĘŚCI 5.

Nie możesz dodać komentarza.