• Wpisów: 371
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:18
  • Licznik odwiedzin: 9 708 / 1036 dni
 
cleodenile90
 
Był późny wieczór. W zasadzie środek nocy. Właśnie z Fluttershy wracałyśmy z pikniku. Fluttershy westchnęła.
- Strasznie mi przykro,że zabrałam ciebie Tiger tak późno na piknik ze zwierzakami. Po prostu chciałam,żebyś spędziła ze mną czas.
Ja zachichotałam.
- Nie martw się Fluttershy. Na maleńkie wypady do lasu Everfree mam zawsze czas. A tak w ogóle. Słyszałam,że ktoś ci niedawno spłatał figla,przez który omal na zawał nie umarłaś.
Fluttershy smutno westchnęła.
- To nie było śmieszne.
Ja westchnęłam.
- W ogóle. A tak w ogóle to się cieszę,że mogłam wziąć w weekend urlop. Bo widzisz. Pracujemy już nad finałem 7 sezonu. Nie wiem czy słyszałaś.
Fluttershy zachichotała.
- Tak. Słyszałam. Mówisz mi o tym już 100 raz!
Ja zachichotałam ponownie.
- Wiem. Po prostu znowu będziemy musiały tylko robić całe dnie rysunki i muzykę. I tak do kwietnia lub marca! A w rysunkach jest Heart Melt dobra,a w muzyce...
- Ty? Spytała Fluttershy. Ja przytaknęłam.
- Dokładnie! Całe dnie rysowanie. Jak w przedszkolu!
I się zaśmiałyśmy. Po chwili usłyszałam jęk. Jakby było zombie,gdzieś. Fluttershy pisnęła i rzuciła się na moje kopyta.
- AAAAH! ZOMBIE! Zawołała Fluttershy przerażona. Ja ją zdjęłam z kopyt.
- Daj spokój Fluttershy. Jestem pewna,że to Dash. Nie raz,nie dwa robiła takie rzeczy.- Po chwili zawołałam do ,,Zombie''- Okej Dash. Wyłaź. Starczy tego przedstawienia. To nawet nie jest śmieszne.
Po chwili usłyszałam odgłos latania. Ja odetchnęłam z ulgą.
- Widzisz Fluttershy? To tylko ptak.
Fluttershy dygotała z przerażenia.
- A-ale ten jęk...
Ja parsknęłam.
- Wyobraźnia jak widać płata nam figle. Chodź już Fluttershy. Nie mamy czasu tutaj siedzieć w tym ciemnym lesie i...
Po chwili usłyszałam głośny syk. Ja się uśmiechnęłam.
- Widzisz? Nie tylko ptaki latają nocą. Także głodne nietoperze są tutaj.
I klepnęłam siebie po ramieniu. Fluttershy spojrzała przed siebie.
- Uhm. Tiger? To nie jest chyba odpowiednia chwila na radość.
Ja zachichotałam.
- Jak już mówiłam. Wyobraźnia nam płata figla.
Fluttershy mnie dotknęła po ramieniu.
- Ale Tiger. Spójrz za siebie.
Ja się odwróciłam i zauważyłam cień. Wyglądało na to,że nie byłyśmy same. Sam cień był przerażający. Był to pegaz o ciemno-niebieskiej skórze. Same oczy były czerwone. Z jego pyska wystawały kły. Wtedy wiedziałam,że to wampir. Tajemnicza postać podleciała bliżej. Mogłyśmy zauważyć więcej detali,a także. Ułożenie grzywy. Po sylwetce mogłam się zorientować,że to klacz,a po grzywie,że to... Nie! Nie mogłam uwierzyć. Wampir wyglądał zupełnie jak Dash. Miał grzywę taką samą jak Dash,a oczy również jak Dash. Ja się wzdrygnęłam z przerażenia. Wampirzyca się po chwili odezwała:
- Nieładnie jest chodzić samemu po lesie w środku nocy. Prawda?
Wampirzyca chociaż miała podwójny głos to wiedziałam,że skądś ten głos kojarzę. To był głos Rainbow Dash! Ja dygotałam z przerażenia. Zresztą Fluttershy też.
- T-tak. M-my już sobie idziemy. P-prawda Fluttershy? N-nie chcemy robić kłopotów. C-co nie?
Fluttershy przytaknęła i już szłyśmy w kierunku wyjścia z lasu. Wampirzyca szybko przeleciała do miejsca,gdzie szłyśmy i zachichotała złowieszczo.
- Poczekaj,poczekaj. Skoro już tu jesteście. Zabawimy się nieco.
Jej różowe oczy nagle zabłysły czerwienią. Wyglądało na to,że chciała w nas strzelić laserem z oczu! Ja przełknęłam nerwowo ślinę i powiedziałam:
- A może zawrzemy kochana umowę,hmm?
Wampirzyca była już o krok strzelenia w nas laserem.
- Jaką? Spytała zaciekawiona wampirzyca.
- Może umówmy się tak. Już nigdy więcej tu nie przyjdziemy i z Fluttershy opracujemy inny skrót do domu.
Wampirzycy oczy zyskały normalną barwę z powrotem.
- Zgoda,ale jeżeli znowu tu przyjdziecie. Marny wasz los!
My spojrzałyśmy się na siebie i uciekłyśmy piszcząc z przerażenia. Wampirzyca tymczasem użyła zaklęcia transformacji i zmieniła się w Rainbow Dash,która z kolei poleciała w te pędy do domu śmiejąc się. Tymczasem ja wiedziałam już,że jutro rano trzeba będzie w Zamku Twilight w sali tronowej zwołać zebranie,na którym wszyscy bez wyjątku powinni być. Także Dash. Bo to zebranie będzie na jej temat.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego