• Wpisów: 371
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:18
  • Licznik odwiedzin: 9 708 / 1036 dni
 
cleodenile90
 
Był ciepły wieczór. Właśnie pociąg z Ponyville do Beverly Hills przyjechał na stację. Z pociągu z wagonu ,,all inclusive'' wysiadła Fluttershy i Rainbow Dash. Fluttershy była niezwykle podekscytowana,ponieważ właśnie tutaj wezwała Twilight na misję przyjaźni.
- O rety! Widzisz to Dashie?- spytała Fluttershy podekscytowana. Rainbow Dash się rozejrzała znudzona po peronie.
- Serio? I to jest interesujące? Inne kucyki wychodzące z pociągu? Meh. Dla mnie to żaden powód do ekscytacji.
Fluttershy westchnęła.
- Nie na to. Na krajobraz zobacz z góry!
Rainbow Dash podniosła głowę do góry i zobaczyła hotel przy hotelu,kluby,gdzie się odbywają imprezy,karaoke club,spa,studio muzyczne oraz to co podekscytowało Fluttershy,a mianowicie studio fashionisty! Rainbow westchnęła.
- Wow. Rzeczywiście. Robi wrażenie.
Fluttershy wzięła oddech z szoku.
- Dash! To nie robi wrażenia! To jest powalające na kopyta miasto!
Rainbow przewróciła oczami.
- Meh. Dla mnie to tylko troszkę większy Manehattan. Serio? Po co się takim wielkim miastem ekscytować?
Fluttershy westchnęła.
- Ty jak zwykle nic nie rozumiesz Dashie. To jest miasteczko mody i stylu. Poza tym tu mieszka popularna zaraz po Coloraturze piosenkarka Lovely Music!
Dash się uśmiechnęła.
- To ta od tego hitu ,,Sweet bomb''?
Fluttershy wzięła oddech z szoku ponownie.
- Skąd wiesz? Przecież jej nie znasz w ogóle.
Rainbow westchnęła.
- Nic ci nie mówiłam,że jej nie znasz. Po prostu nie miałam czasu z tobą w cztery oczy porozmawiać. Jak znane się od najdawniejszych lat przyjaciółki.
Fluttershy zachichotała.
- To co? Gotowa?- spytała Fluttershy. Rainbow zachichotała.
- Na co?
- Na zaśpiewanie refrenu ,,Sweet bomb'',żeby pokazać Beverly Hills,że my też mamy style!
Rainbow westchnęła.
- Ok. Ale to pierwszy i ostatni raz. Jasne?
Fluttershy przytaknęła. Rainbow Dash wzięła walizkę w kopytka i poleciała razem z Fluttershy. Rainbow westchnęła rozglądając się po długiej uliczce.
- Hmm. Trzeba będzie znaleźć odpowiednie miejsce by miejscowym pokazać,że mamy to coś.
Fluttershy popatrzyła na środek ulicy.
- Uhm. Może tu?- spytała Fluttershy. Rainbow Dash wzięła oddech z szoku.
- Fluttershy! Jesteś po prostu genialna!-zawołała Rainbow Dash i postawiła walizkę. Fluttershy zrobiła to samo i postawiła walizkę obok Rainbow walizki. Rainbow i Fluttershy weszły na środek ulicy. Rainbow zauważyła DJ-a i zawołała:
- Hej! DJ! Zapodawaj ten hicior od Lovely Music pod tytułem ,,Sweet bomb''!
DJ przytaknął i puścił bardzo szybki kawałek. Dziewczyny puściły do siebie oczko. Kiedy zaczął lecieć refren Fluttershy zaczęła śpiewać:
- ,,Here's my photo. When I was. With my parents in a beach.''
Rainbow po chwili się włączyła do śpiewania.
- ,,Beach full of sun and breeze! I still remember that old days! When I was laughing with my parents!''
Po chwili zaśpiewały w duecie obydwie:
- ,,When you read that letter! What I sold to you! Please hear me! In this song! Cause Im your... Cause I am your S-sweet bomb. Im your! S-s-s-s-sweet bomb! And that's true! Because nopony is so important than you! Yeah! More important than you! Yeah! And that's true! Cause Im your daughter and Im pround of this!''
Kiedy DJ skończył puszczać muzę kucyki zaczęły klaskać w kopytka i zaczęły wrzucać pieniądze do kapelusza Fluttershy. Po chwili Rainbow podeszła do kapelusza Fluttershy i się do niej uśmiechnęła.
- O to ci chodziło? O pieniądze?
Fluttershy zachichotała.
- No niezupełnie. Ale mamy pieniądze,za które będziemy miały jak żyć tu dopóki nie zakończymy misji.
Rainbow się uśmiechnęła.
- W sumie. Masz rację.
Fluttershy i Rainbow wzięły walizki. Fluttershy rozejrzała się.
- Dash! Zobacz na tą okolicę! Jest tu spa! Mogłabyś pójść na ten masaż,po którym wszystkie klacze po dwóch,trzech sesjach są jak nowo narodzone!
Rainbow westchnęła.
- Czy ja wiem? Szczerze chciałabym mieć trochę czasu dla siebie,ale codziennie jestem zajęta. No wiesz. Te treningi.
Fluttershy zachichotała.
-  No właśnie! Po tych treningach w Wonderbolts chyba ci się należy drobny relaks?
Rainbow się uśmiechnęła i westchnęła.
- Masz szczerze rację. Całe dnie po prostu nie wyrabiam. I przydałby mi się drobny relaks w spa.
Fluttershy się uśmiechnęła. Po chwili usłyszała Rainbow głos mówiący:
- Ale narazie po wyładowaniu bagaży w hotelu ,,Cherry Paradise'',za który zapłaciła Twilight się rozejrzymy po okolicy. Ok?
Fluttershy się rozmarzyła.
- A może poznamy jakąś projektantkę mody? Wyobrażasz to sobie Dash? Byśmy gadały ze sobą długimi godzinami!
Rainbow westchnęła.
- Pewnie,że możesz tu poznać projektantkę mody. Pełno ich tutaj! Ale lepiej jednak najpierw pójść poszukać hotelu. Co nie Flutters?
Fluttershy przytaknęła. I poszły szukać hotelu.

Nie możesz dodać komentarza.