• Wpisów: 371
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:18
  • Licznik odwiedzin: 9 708 / 1036 dni
 
cleodenile90
 
Ja się odwróciłam i uśmiechnęłam się do Dash,która wracała z pustymi kopytkami.
- I co? Były jakieś owoce?-spytałam. Dash pokiwała sprzecznie głową.
- Niestety nie było. No. Poza trującymi jagodami,o których dopiero kiedy zerwałam kilka poinformowała mnie Scootaloo,że te rośliny są trujące.
- Czyli nici z naszej sałatki owocowej z owoców leśnych- podsumowała Black Star. Ja przytaknęłam.
- Całe szczęście,że wzięłam carrot-dogi,napoje i kanapki dla młodszych-powiedziałam głaszcząc Black Star po głowie. Cyran Heart zachichotała.
- Oh Ola. Ty zawsze myślisz o wszystkim. A to jest nasz pierwszy camping,który spędzamy z jedną z twoich znajomych z Ponyville.
Ja się uśmiechnęłam.
- Dzięki. Postanowiłam,że skoro spędzić mamy tu weekend,a Scootaloo to Black Star kumpela. Więc postanowiłam,że jak i Scootaloo jedzie to i Dash też.
Dash ze Scootaloo usiadły na kocu. Ja wyjęłam magią talerzyki plastikowe i widelce oraz plastikowe kubki.
- Kolejna rzecz,o której pomyślałam to sztućce! Wiedziałam,że nie powinnyśmy jeść na kocu bo się on zabrudzi,więc wzięłam to co widzicie. Fajny pomysł,prawda?
Dziewczyny przytaknęły i zachichotały. Ja wzięłam magią carrot-dogi i nałożyłam sobie i dziewczynom na talerzyk,a do kubków nalałam sok pomarańczowy.
- Proszę bardzo. Bon Apetit!-zawołałam. Po chwili wszyscy zajadali w najlepsze carrot-dogi i popijali sokiem. Po chwili na Black Star carrot-dogu pojawił się dziwny owad. Przypominał pająka,ale to był pająk ze skrzydłami. Po chwili owad psiknął w Black Star dziwnym płynem w oko. Black Star spojrzała na owada. Po chwili pisnęła z przerażenia.
- Black Star. Coś nie tak?-spytałam. Black Star przytaknęła.
- Na moim carrot-dogu pojawił się dziwny owad!- powiedziała Black Star. Ja odebrałam jej magią carrot-doga. Spojrzałam na niego. Na nim siedział... Flyder! Niebezpieczny owad zwłaszcza dla kucyków,które mają na nie alergię. Flyder psiknął we mnie dziwnym płynem w róg. Ja wzdrygnęłam się z obrzydzenia i wzięłam papierowe chusteczki,którymi wytarłam z siebie i Black Star płyn. Ja westchnęłam.
- Fiuu. Oby to był tylko jeden Flyder,a nie cała masa.
Dziewczyny się spojrzały na mnie dziwnie.

Nie możesz dodać komentarza.