• Wpisów: 371
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:18
  • Licznik odwiedzin: 9 708 / 1036 dni
 
cleodenile90
 
Było słoneczne popołudnie. Cyran Heart, Love Life i ja z Black Star rozkładałyśmy namioty.
- Jeszcze trochę-powiedziała Cyran Heart rozkładając namiot stękając. Po chwili jej namiot się sam napompował. Cyran krzyknęła ze strachu po czym poleciała na ziemię. Ja wzięłam oddech z szoku.
- Wow! To było genialne!-zawołałam pomagając Cyran Heart wstać.
- Właśnie. Jak zamontowałaś samo-pompowanie?- spytała Black Star zdziwiona.- Bo normalnie namioty nie mają takich opcji.
Cyran Heart zachichotała.
- Jasne,że normalnie nie mają takich funkcji,ale tydzień przed campingiem postanowiłam sobie o nieco ulepszyć mój namiot,więc połączyłam poduszki powietrzne z namiotem i wyszło mi to,że się jak dotknie o tego punktu narysowanego na samym dole czerwoną kredką to się sam pompuje. Na śmierć o tej funkcji zapomniałam.
Ja zachichotałam.
- Ja dobudowałam pięterko dla Black Star w swoim namiocie tydzień przed campingiem. Nie było łatwo,ale Golden Song mi pomogła i elegancki namiot nam wyszedł.
Tymczasem jak my gadałyśmy o namiotach to Rainbow Dash szukała jakiś owoców leśnych na podwieczorek. Po chwili zauważyła dziwną roślinę i podleciała bliżej.
- Hmmm. To wygląda naprawdę świetnie. Zerwę sobie kilka- wymamrotała Dashie i zaczęła zrywać z krzaka owoce rośliny. Po chwili usłyszała głos Scootaloo mówiący:
- Nie dotykaj tego!
- Uhm. Czemu?- spytała Dash mając w kopytkach owoce rośliny. Scootaloo warknęła.
- W książce napisano,że ta roślina jest trująca.
Dash rzuciła owoce na ziemię.
- Sorki. Nie wiedziałam. Następnym razem bardziej się przyjrzę.
I wróciły na miejsce,gdzie rozłożyłyśmy namioty. Zapowiadał się ciekawy camping.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego