• Wpisów: 341
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 18:41
  • Licznik odwiedzin: 9 157 / 971 dni
 
cleodenile90
 
Kiedy przypłynęłyśmy użyłam na łódce zaklęcia niewidzialności.
- Teraz nam nikt nie ukradnie-wyszeptałam idąc w zarośla.- Heart Melt! Chodź! Możemy zacząć grę!
- Yay!-wyszeptała Heart Melt.- No to w drogę!
I weszłyśmy w zarośla.
- Czołgamy się?- spytała Heart Melt. Ja zrobiłam zakłopotaną minę.
- Czemu?-spytałam. Heart Melt prychnęła.
- To jest element gry. Sama mi to kiedyś powiedziałaś-wyjaśniła Heart Melt. Ja westchnęłam.
- Ok. Czołganie możemy zastąpić. Cichym chodzeniem.
Heart Melt warknęła i poszła. W zaroślach było słychać głośne rozmowy.
- Nie wiedziałam,że nasi tak głośno gadają-wyszeptała Heart Melt. Ja westchnęłam.
- To nie oni. To Ogonoczerwoni. Są o tam-powiedziałam wskazując na zarośla. My podeszłyśmy do nich i zaczęłyśmy podsłuchiwać.
- Droga Królowo-usłyszałyśmy damski głos.- Oświadczam,że bomby są już prawie gotowe. Wszystko to dzięki Elastic Heart ciężkiej pracy.
- Cieszy mnie to niezmiernie-usłyszałyśmy głos Królowej.- Ale co z resztą ładunków? Mam nadzieję,że też one będą skończone do jutrzejszej narady.
- Tak Królowo. Wszystkie pracujemy już nad ładunkami. A także sznur by porwać jedną z kucyków z Wiki-Tiki już mamy-usłyszałyśmy ten sam głos.
- Bardzo dobrze- usłyszałyśmy głos Królowej ponownie.- Postarałyście się w tym roku lepiej niż rok temu.
- To one...- wyszeptałam przerażona.
- Na to wygląda- wyszeptała Heart Melt. Ja przystawiłam kopytko do buzi pokazując,żeby była cicho.
- No ok- wyszeptała Heart Melt i dalej podsłuchiwałyśmy.
- Przy okazji. Plan macie opracowany?-usłyszałyśmy głos Królowej ponownie.
- Oczywiście. Jutro w nocy możemy już ten plan wdrążyć w życie- usłyszałyśmy głos tej samej klaczy.- Jeżeli Breezie stała się alicornem to możemy ją związać. Nie uwolni się napewno z tych sznurów.
- Nie-wyszeptałam głosem bliskim płaczu.- To nie może być prawda.
- Coś się stało?- spytała Heart Melt. Ja przytaknęłam.
- Trzeba powiadomić dziewczyny o niebezpieczeństwie.
I wybiegłyśmy z zarośli w miejsce,gdzie stała łódka.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków