• Wpisów: 371
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:18
  • Licznik odwiedzin: 9 708 / 1036 dni
 
cleodenile90
 
Była godzina 17 po południu. Właśnie wracałam do domu. Westchnęłam.
- Kolejny wspaniały dzień,w którym pomogłam kucykom za mną! Najpierw pomoc w robieniu cydru potem wysyłanie raportów przyjaźni,a na koniec pomoc w robieniu imprezy z okazji urodzin małego kucyka!
Ja weszłam do pokoju swojego.
- Jednak najbardziej lubię po pracy szyć suknie dla kucyków na różne okazje i dla siebie!-powiedziałam,założyłam zielone okulary i wzięłam się do pracy. Dzisiaj chciałam uszyć Rarity suknię na Sweetie Belle urodziny. Mówiła Rarity,że ta suknia musi być elegancka. Bo w końcu urodziny własnej siostry są raz w roku! Wzięłam maszynę do szycia i zaczęłam pracę.
- ,,Szew za szwem szyję suknię Rarity!''-zanuciłam swoją wersję ,,Art to dress''. Ta piosenka zawsze mnie motywowała w trudnych chwilach. Po chwili usłyszałam skrzyp drzwi wejściowych do domu.
- Rainbow Dash? To ty?-spytałam przerywając pracę.
- Tak to ja!-zawołała Dashie. Po chwili usłyszałam kaszel.
- Wszystko w porządku?-zawołałam.
- Jasne!-odpowiedziała Dash i siąknęła nosem.
- Przecież słyszę,że coś się dzieje!-zawołałam i wyszłam z pracowni. Po chwili wzięłam oddech z szoku. Rainbow Dash miała czerwony nos i czoło oraz pegazią ospę. Ja przełknęłam nerwowo ślinę.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego