• Wpisów: 402
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 16:08
  • Licznik odwiedzin: 10 203 / 1067 dni
 
cleodenile90
 
Była 16:30. Właśnie z Black Star i Rainbow Dash wysiadłam z pociągu. Było słoneczne popołudnie.
- Ola,a,gdzie właściwie się wybieramy?- spytała Black Star.
- Mówiłaś skarbie,że potrzebujesz kucyka do pomocy przy filmie ,,Black Star w krainie czarów''. Więc umówiłam się z pewnym kucykiem,a dokładniej klaczą przez telefon wczoraj,że i weźmie ciebie pod opiekę,i pomoże ci przy filmie!-zawołałam.
- Co to za klacz?- spytała Dash poprawiając okulary przeciwsłoneczne.
- Spodoba się Black Star. Jej dom to muzeum trofeów!-zawołałam.- Zna się na opiece nad dziećmi!
- A ja ją nauczę o pisaniu transkryptu!-zawołała Black Star. Powoli dochodziłyśmy na miejsce.
- Ojej. To miejsce wydaje mi się znajome- powiedziała Dashie.
- Pewnie,że możesz je znać!-zawołałam. Zapukałam.
- Panno Whistles!-zaszczebiotałam wesoło. Drzwi otworzyła mi niebieska klacz pegaz o pomarańczowych włosach. Dash podeszła do klaczy.
- Cześć mamo. Oli siostra potrzebuje opiekunki bo ja z Olą wyjeżdżam do Vanhoofer i Las Pegasus na dwa tygodnie i zastanawiam się czy nie zaopiekowałabyś się ją.
- Oh skarbie! Pewnie,że się nią zajmę! Pamiętam jak się tobą opiekowałam jak byłaś mała-powiedziała klacz ocierając skrzydłem łzy. Dash przewróciła oczami.
- Mamo. Błagam. Nie zaczynaj znowu.
Klacz uśmiechnęła się.
- Jasne. To do zobaczenia za dwa tygodnie!
Dash i ja wyszłyśmy. Klacz pomachała nam na pożegnanie. Potem się zwróciła do Black Star.
- Więc. Zostałyśmy same. Co chcesz robić?
Black Star pisnęła z radości. Windy Whistles zatkała uszy skrzydłami.
- Ała! Uszy mi pękną zaraz!
- Nie mogę uwierzyć,że to pani jest Rainbow Dash mamą!
I piszczała dalej. Windy pochyliła się nad Black Star.
- Auć! Możesz przestać skarbie?- spytała uprzejmie Windy. Black Star uśmiechnęła się. Rozpoczęła się opieka nad Black Star.

Nie możesz dodać komentarza.